Proces Szesnastu
W sytuacji gdy decyzje Wielkiej Trójki przesądziły w Teheranie i w Jałcie o losach Polski, kierownictwo Polskiego Państwa Podziemnego stanęło wobec najtrudniejszych decyzji. Wiadomo już w tej sytuacji było, że wszystko dzieje się poza Polską i bez jej udziału. Zostaliśmy po prostu porzuceni i opuszczeni i zdradzeni, całkowicie rzuceni w ramiona nowego okupanta. Pytanie, co dalej robić nie znajdowało łatwej i jednoznacznej odpowiedzi. Tymczasem, w pierwszej połowie marca na posiedzeniu Krajowej Rady Ministrów, niespodziewanie zjawił się Komendant Główny Armii Krajowej gen. bryg. Leopold Okulicki ''Niedźwiadek'' z listem pułkownika NKWD Pimienowa, pełnomocnikiem gen. Iwanowa, zapraszającym Delegatów Rządu RP i Kierownictwa Polskiego Państwa Podziemnego na rozmowy z reprezentantami władz sowieckich. Celem rozmów miały być rozwiązanie skomplikowanej sytuacji politycznej, spowodowanej z jednej strony: zajęciem Polski przez wojska sowieckie, z drugiej działaniu władz polskich w konspiracji. W liście Pimienow poręczał słowem honoru oficera gwardii bezpieczeństwo i wolność zaproszonych na rozmowy władz polskich! Stanęło przed Radą proste, a jakże skomplikowane pytanie. Jak się odnieść do propozycji sowieckiej. Pełni podejrzeń, nieufności i niepokoju z wieloma najgorszymi doświadczeniami, chociażby gen. ''Niedźwiadka'', który był już więźniem NKWD w 1941 roku, siedział na moskiewskiej Łubiance i znał ich podstępne, mściwe metody. W wyniku rozmów wszystkich stronnictw politycznych przeważyła opinia, że odrzucenie propozycji sowieckich mogłoby stać się argumentem w ręku Związku Radzieckiego do ogłoszenia, iż jego dobre intencje porozumienia z Polską zostały odrzucone. Tak więc, mimo złych przeczuć o zdradę, w której Sowieci, byli specjalistami, w konsekwencji wszechstronnych konsultacji, również z Rządem Polskim w Londynie, zdecydowano się przystąpić do rozmów.
28 marca 1945 roku szesnastu Przywódców Państwa Podziemnego udało się do Pruszkowa w pobliżu Warszawy na spotkanie z przedstawicielami sowieckimi po czym zniknęli bez śladu. W rzeczywistości zostali oni na miejscu aresztowani i przewiezieni do Moskwy, osadzeni w więzieniu na Łubiance, gdzie przeżyli gehennę w nieludzkich warunkach fizycznych i niekończących się przesłuchań.
18 czerwca 1945 roku przed najwyższym sądem wojskowym w Moskwie rozpoczął się krzywoprzysiężny proces Przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, tzw. ''Proces Szesnastu''. Akt oskarżenia zarzucał im udział w: ''nielegalnej Armii Krajowej, nielegalnej Radzie Ministrów, nielegalnej Radzie Jedności Narodowej''. Wyrok ogłoszono 21 czerwca 1945 roku. Skazani zostali:
Wyrok w sprawie Przywódców Polskiego Państwa Podziemnego na Zachodzie został przyjęty - jak głosiła ówczesna prasa zachodnia - z ulgą i zadowoleniem. Prasa radziecka komentując pisała o prawdziwym i wielkodusznym osądzie.
Zapis filmowy - fragmenty z pokazowego procesu moskiewskiego szesnastu przywódców Podziemnego Państwa Polskiego, który odbył się w Moskwie w Domu Związków. Widoczny generał Leopold Okulicki odmówił adwokata bronił się sam. Sam proces był rejestrowany przez sowietów dla celów propagandowych w języku rosyjskim.
Rada Ministrów Rządu RP , w uchwale z dnia 13 lutego 1945r. stwierdziła :
Wyjątki z uchwały:
(...) Rząd polski oświadcza, że decyzje Konferencji Trzech dotyczące Polski nie mogą być uznane przez rząd polski i nie mogą obowiązywać narodu polskiego. Oderwanie od Polski wschodniej połowy jej terytorium przez narzucenie tzw. Linii Curzona jako granicy polsko-sowieckiej naród polski przyjmie jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany prze sojuszników Polski. (...) Rząd polski, który jest jedynym prawowitym i powszechnie uznanym rządem RP i który od pięciu i pół roku kieruje walką państwa i narodu polskiego przeciwko państwom osi, zarówno przez ruch podziemny w kraju, jak przez swoje siły zbrojne na wszystkich frontach wojennych, zgłosił w memorandum złożonym rządom Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych gotowość przyjaznego ułożenia stosunków z ZSRR i współdziałania w utworzeniu w Polsce rządu, który byłby prawdziwym wyrazem woli narodu polskiego. Gotowość tę rząd polski nadal podtrzymuje.(...) Pomimo to decyzje Konferencji Trzech zostały przygotowane i powzięte, nie tylko bez udziału i upoważnienia rządu polskiego, ale i bez jego wiedzy.
(-) Tomasz Arciszewski
Londyn, 13 lutego 1945 roku
< Powrót do strony głównej >
a