Ostatni leśni ma Mazowszu Północnym

 

Ostatnim oddziałem niepodległościowego podziemia zlikwidowanym przez resort bezpieczeństwa na Mazowszu Północnym była grupa por. Wacława Grabowskiego "Puszczyka".

(Wacław Grabowski)

Urodził się 10 XII 1916 r. w rodzinie zarządcy majątku Krępa (pow. Mława). W okresie nauki w szkole średniej działał w harcerstwie. Uczestniczył w wojnie obronnej 1939 r. W okresie okupacji niemieckiej był żołnierzem ZWZ-AK w Obwodzie Mława. Służbę w oddziałach partyzanckich rozpoczął już w 1943 r. Służył w Kedywie i oddziale partyzanckim ppor. Stefana Rudzińskiego "Wiktora". Po wejści Armii Czerwonej działał w strukturze Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK) w ramach batalionu "Znicz" dowodzonego przez kpt. Pawła Nowakowskiego "Łysego" (uczestniczył m.in. w udanej akcji 6 czerwca 1945 r. na PUBP w Mławie, w wyniku której uwolnionych zostało 32 więźniów oraz zastrzelonych 4 funkcjonariuszy resortu bezpieczeństwa).

Po rozwiązaniu oddziału w 1945 r. zdołał przedostać się do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Przez pewien czas służył w polskich Kompaniach Wartowniczych. Stwierdził jednak, iż jego "miejsce jest w Polsce" i powrócił do kraju. Ponownie podjął działalność konspiracyjną, organizując nieduży oddział partyzancki operujący w powiatach Mława, Przasnysz, Działdowo i Ciechanów. Dowodził samodzielnym oddziałem wchodzącym prawdopodobnie w skład 16 Okręgu NZW. Po jego likwidacji nawiązał kontakt z Mieczysławem Dziemiszkiewiczem "Rojem". Jego grupa, działająca w latach 1947-1953, była typową "grupą przetrwania" (ograniczała swoją aktywność wyłącznie do niezbędnej samoobrony oraz akcji aprowizacyjnych). Słynnym wyczynem "Puszczyka" było przebicie się przez zasadzkę bezpieki w październiku 1952 r. w okolicach Konopek (od jego kul padło dwóch oficerów MBP i żołnierz KBW).

Od jesieni 1951 r. kilkuosobowy oddział W. Grabowskiego nie prowadził już w zasadzie żadnych działań dywersyjnych, będąc typową "grupą przetrwania". Do jesieni 1952 r. ukrywał się w przygotowanym uprzednio bunkrze w powiecie działdowskim, a po jego zlokalizowaniu przez resort bezpieczeństwa przeszedł w okolice Mławy, gdzie do lata 1953 r. "melinował" w kolonijnych gospodarstwach miejscowości Niedziałki (u rodzin: Marianny Jeziorowskiej, Stanisława Adamczyka i Zygmunta Klimaszewskiego). Miejsce ich stacjonowania wydał agent bezpieki Wacław G. (za zdradę wypłacono mu 5000 zł).

Tam też 5 lipca 1953 r. otoczyła ich 1300 osobowa grupa operacyjna KBW. Zgodnie z planem w dniu 5.VII.1953 r. o godz. 15.00 przystąpiono do operacji okrążając - informował w sprawozdaniu dowodzący operacją oficer KBW - /..../ zabudowania w momencie nawiązywania styków 2/ch kompanii zamykający pierścień /..../ banda w sile 7-miu ludzi podjęła ucieczkę w kierunku lasu, gdzie nie widoczna była obstawa dla niej. W tym czasie została nakryta silnym krzyżowym ogniem z broni maszynowej i obstawy i banda widząc, że jest okrążona zajęła stanowiska w życie, przyjmując obronę, jednocześnie wycofując się w kierunku lasu.. W wyniku półtoragodzinnej walki banda została całkowicie zlikwidowana.

Polegli wówczas: Henryk Barwiński, Kazimierz Żmijewski, Antoni Tomczyk "Malutki", Feliks Gutowski, Piotr Grzybowski "Jastrząb", Wacław Grabowski "Puszczyk" i Lucjan Krępski "Rekin".


< Powrót do strony głównej >


 

a