Bożena Krawczyk (19/01/1955 - 27/01/2008)

Odeszła Bożenka

Prawdziwy Żołnierz Solidarności

Z głębokim bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość od Krzyśka Wolfa, że odeszła od nas nasza Koleżanka Bożenka Krawczyk - żołnierz "Solidarności" podziemnych struktur -Solidarność Walcząca, Międzyzakładowy Robotniczy Komitet "Solidarności", które jednoznacznie i jako jedyne odmówiły prawa komunistom do rządów w naszej Ojczyźnie.

Bożenka była piękną, mądrą, radosną, dzielną dziewczyną. Była Polką, których dziś trudno znaleźć wśród Jej rówieśnic zachwycających się Dodą - Majewskim - Owsiakiem - Wojewódzkim i innymi atrapami współczesnych drogowskazów.

5 stycznia Krzysztof Jakubowski

22 stycznia Andrzej Fedorowicz

28 stycznia Bożenka Krawczyk

Wykrusza się nasza klasa, tych co bezinteresownie szli po wolność, prawdę, sprawiedliwość, niepodległość - bezimiennych, skromnych, szeregowych prawdziwych bohaterów podziemnej "Solidarności". A my spotykamy się na cmentarzach i tylko na cmentarzach. Miejsca uświęcone krwią naszych przodków, w dniach szczególnych, są dla nas niedostępne. Otaczają je barierki. Kwiaty nierzadko składają nasi oprawcy i ich tolerancyjni promotorzy. Nad grobami naszych bohaterów nie łopoczą sztandary, nie powiewają flagi, nie gra trąbka, nikt nie zanuci "Śpij kolego w ciemnym grobie", nie ma salw. Nie przybywają oficjele - nawet ci "nasi". Dudni polska ziemia o deski trumny, ktoś rzuci kwiat, ktoś uroni łzę . i koniec, no może jeszcze wspomnienie w "Tygodniku Solidarność"- i cisza. Sami do tego dopuszczamy. Odejście Bożenki powinno być kresem cichych odejść. Jak mało kto w Polsce w XXI wieku mamy prawo w tej smutnej chwili czcić i wykazywać tryumf CZŁOWIEKA, którego żegnamy. Tryumf i piękno faktu, że byliśmy z jednej klasy - która nie opuściła Polski, nie zdradziła Jej, nie wyparła się Jej, nie żeruje na Jej cierpieniu, a ciężko było i w dalszym ciągu jest. Nie możemy odchodzić cichcem, gdy siepacze, zdrajcy, renegaci, przeniewiercy podnoszą do godności zbrodniarzy komunistycznych, mianując ich imieniem ulice i place w naszej Ojczyźnie w 2008 r., gdy sięgając po nasze dusze, po Polskę, gdy demoralizując polską młodzież. Nadszedł najwyższy czas, aby przerwać nasze "cicho sza" nad grobami żołnierzy "Solidarności". Jesteśmy zobowiązani walczyć o godność i honor naszych żołnierzy Niepodległości. Oni złożyli przysięgę na Wierność Ojczyźnie - Polsce. Bożenka była wśród nich. Nasza determinacja powinna zwyciężyć szał tych, którzy walczą o zwycięstwo zakłamania prawdy, o to aby Polacy prosili o swoje na kolanach. Jeżeli cofniemy się, poddamy, zrezygnujemy, będzie to oznaczało, że zdradziliśmy: Krzysztofa Andrzeja Bożenkę Nie bójmy się walki o prawdę, już dziś patronuje jej nasza Bożenka i jej przysięga Bogu-Honorowi-Ojczyźnie.

Niech spoczywa w spokoju.

Warszawa dn. 28.01.2008r.

Edward Mizikowski

Ostatnia droga Bożenki Krawczyk - zobacz...

a