Powrót do poprzedniej strony

 

Opinie, komentarze, uwagi

FEDERACJA NA RZECZ ZMIAN

Nadzieje ustanowienia nowej Rzeczpospolitej w drodze ewolucji zostały pogrzebane. I kompletnie nie ma znaczenia w którym momencie się to stało. Symbolem tej próby będą bracia Kaczyńscy, którzy na trwale wpisali się w historię Polski.

Udało im się naruszyć system i ożywić nadzieje środowiska niepodległościowego. Naruszyć jednak nie znaczy zniszczyć a mieć nadzieję nie znaczy zbudować.

Najważniejszy wniosek jaki musi płynąć z tego okresu w historii III RP jest taki, że systemu tego nie da się zmienić od wewnątrz. Nie burząc fundamentów na których jest on osadzony jesteśmy z góry skazani na porażkę i pracę na rzeczy dla których ten system został zbudowany.

Okres rządów braci Kaczyńskich udowodnił, że nawet silna opozycja, która powstanie wewnątrz systemu jest nadal jego częścią a próba przejęcia nad nim kontroli kończy się "dożynaniem watahy", która odważyła się przeciwstawić regułom gry. Regułom czyli zasadom chroniących uczestników gry przed dyskwalifikacją.

Wszystkie działania, które stawiały sobie za cel przejęcie władzy nad instytucjami III RP skończyły się porażką. Nawet odważna prezydentura Lecha Kaczyńskiego, który po raz pierwszy od czasów Piłsudskiego tak wyraziście i odważnie prowadzi politykę wschodnią skazana jest na sprzeciw systemowy. Okazuje się, że prezydent wybrany w bezpośrednich wyborach ale w ramach tych struktur nie ma realnego wpływu na zmiany i ewolucję systemu, co najwyżej może go hamować przed niekorzystnymi zmianami.

Każde jego posunięcie nawet genialnie politycznie, będzie pokazywane w każdy możliwy tylko nieprawdziwy sposób. Bardziej niż jego politycznymi czynami wsporniki systemu zainteresowane są miejscem w jego limuzynie jakie zajmuje tłumacz czy w jakiej odległości znajdowała się ochrona, dezawuując w ten sposób każdy jego ruch.

Jest jednak rzecz która z tej wewnątrz systemowej konfrontacji daje nam lekcję, której musimy nauczyć się na pamięć. Jest to pierwsza reguła walki z systemem.

Jedynym pozytywnym przykładem, który nie poddał się tyrani systemu jest Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jako jedyna instytucja powstała w oparciu o nowe założenia i podstawy przetrwała i funkcjonuje gdzieś z boku III RP mocno uderzając w jej struktury. Jest przez nią znienawidzona a jednocześnie nietykalna niczym tajny raport pani Pitery.

Otóż na tym przykładzie, który śmiało możemy nazwać drogowskazem nowego ustroju konieczne jest zbudowanie nowej płaszczyzny konfrontacji. Nie ewolucja i fasadowe uczestniczenie w przemianach systemu ale rewolucja i odważne posunięcia tworzące nowe instytucje i reguły gry. To właśnie nowe płaszczyzny konfrontacji do których przeciwnik nie jest przygotowany i w których nie potrafi się poruszać są szansą na zmianę. Tylko w ten sposób możemy myśleć o nowej Rzeczpospolitej. Tak stworzona strategia działania stwarza szansę na odrodzenie się społeczeństwa obywatelskiego konsekwentnie dążącego do zmian.

Dopasowując się do systemowych zmian, których społeczeństwo będzie inicjatorem, tworząc nowe mechanizmy instytucjonalne zapewni sobie bezpieczeństwo i dalszy rozwój.

Bo czym jest idea IV Rzeczpospolitej za którą opowiedzieli się Polacy wybierając jej prezydenta, jeżeli nie pragnieniem głębokich zmian. To zmiana jest dźwignią rozwoju. "Change We Reed" to hasło, które doprowadziło do objęcia prezydentury największego mocarstwa na świecie. Społeczeństwo, które dąży i pragnie zmian, które potrafi się do nich dostosować i je wykorzystać, zdolne jest do budowania rzeczy wielkich i przetrwania najstraszniejszych kryzysów.

W maju tego roku zostało zawarte Porozumienie Organizacji Niepodległościowych, którego sygnatariuszem jest 36 organizacji. Powstała idea utworzenia Federacji na rzecz zmian. Pierwszych ich wyrazem były uchwały, apele oraz grupy robocze powołane do opracowywania konkretnych projektów. Wzorując się na tych doświadczeniach oraz w obliczu nadchodzącego spotkania w Głuchołazach apeluję, by ukonstytuowano Porozumienie Organizacji Niepodległościowych tworząc Federację organizacji pozarządowych na rzecz uchwalenia konstytucji IV Rzeczypospolitej, W ten sposób tworząc podstawową linię ofensywy na której zbudowane będą pozostałe płaszczyzny działania środowiska niepodległościowego. To jedyny sposób by skrystalizować energię najpierw poszczególnych środowisk a potem całego kraju. Jest to jednocześnie jedyna szansa by zniszczyć fundamenty na których opiera się III RP i cały jej instytucjonalny porządek.

Marek Krzemiński

 

a